Archiwum roku 2014

 

 

Patrząc na najnowsze obrazy Tadeusza Wolańskiego to pierwsze określenie przychodzące mi na myśl to słowo „erotyzm”. Mimo, że forma obrazów nie nawiązuje bezpośrednio do widocznych stref erogennych ludzkiego ciała to i tak jej ostateczny wyraz jest erotyczny.

Natomiast styl tych obrazów polegający na przesadnym rozbudowywaniu kształtów, ich deformacja i celowe dysonanse kolorystyczne przekraczające obserwacją realny świat można by było zdefiniować, jako ekspresjonizm. Znamy przykłady nieco podobnej sztuki np. niezwykle erotyczne, ekspresjonistyczne malarstwo Egona Schiele. U Schielego forma jest dramatycznie realistyczna, ponura i smutna. Tadeusz Wolański w swoim malarstwie epatuje erotyzmem, ale z niezwykłą radością życia. Jego erotyzm to tylko środek służący do przekazania prawd głębszych uniwersalnych mających odbiorcę optymistycznie nastrajać. Każe widzowi wyobrażać sobie ludzkie ciało, którego dokładnie nie pokazuje jest to bardziej sugestia niż próba odwzorowania. Sugeruje erotyczne zmagania, ale ich bezpośrednio nie pokazuje. Nie każe skupiać się na szczegółach anatomicznych, które są tutaj ledwie zaznaczone. Widzowie mają się domyślać symboliki erotycznej, której forma przez przeróżne modyfikacje ma rozbudzać ich wyobraźnię. A wszystko to jest emanacją radości życia, które autor kocha i w harmonii konsumuje. Można dojrzeć tu falstaffowskie poczucie humoru, które Tadeuszowi Wolańskiemu towarzyszy zawsze. Ta jego skłonność obracania wszystkiego w żart szczególnie jest widoczna, gdy czyta się tytuły obrazów. Np. „Radosna perystatyka francuskiego koguta” czy „Perwersyjne emocje rewolucjonisty”.

Próbując przeanalizować głębiej formę obrazów Tadeusza Wolańskiego narzuca się określenie „ruchliwość formy”. Jest to moim zdaniem zasadnicze określenie, które należy przypisać sztuce Tadeusza Wolańskiego a określenie to jest klamrą spinającą całą jego twórczość. W jego sztuce forma to wciąż atakujące się nawzajem rozedrgane sekwencje płaszczyzny obrazu, w których agresywność koloru to rozedrganie pogłębia. Jest tam wszystko i elementy budowania przestrzeni i podkreślenie płaskości pewnych elementów obrazu. Linia wydobywająca ostro określone kształty wzmożona kontrastem kolorystycznym i rozedrganie poprowadzona. Wybitnie podkreślona figuracja i defiguracja a także kompletna abstrakcja o proweniencji ekspresjonistycznej. Nie można tych obrazów zignorować, mimo, że w sztuce współczesnej funkcjonuje niewyobrażalna ilość artefaktów. Obrazy Tadeusza Wolańskiego są prawdziwie malarskie tak jak malarstwo pojmować się powinno. Jedno jest absolutnie pewne jest to sztuka w pełni oryginalna naznaczona wspaniałą osobowością artysty. Jest to twórczość wybitna.

Andrzej Nawrot


Wernisaż wystawy: 19 grudnia 2014 r., godz. 18


..............................


 

 

Od roku 2005 odbywają się w Gołuchowie plenery malarskie pod tytułem „Inspiracje Gołuchowskie”. W dziesięciu dotychczasowych edycjach tej imprezy uczestniczyło ponad 140 artystów z Polski, Ukrainy, Białorusi, Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Włoch, Holandii, Słowacji i Litwy. Nie liczby są jednak najistotniejsze, by zrozumieć sens przedsięwzięcia, które odbywa się tu corocznie od 10 lat.

Sztukę wszak odbiera się sercem i duszą nie zaś matematyką... Owego serca i owej duszy z całą pewnością nie brakuje współtwórcą, animatorom i głównym sponsorom „Inspiracji” – Państwu Dorocie i Romualdowi Bartosikom. To ich zaangażowaniu, otwarciu na świat i ludzi, ich chęciom, marzeniom i, co tu ukrywać, ich możliwością zawdzięczamy fakt iż dziesiąty rok z rzędu artyści z różnych zakątków świata spotkali się w tym magicznym miejscu by tworzyć sztukę, ku uciesze odbiorcy. Bez cienia wątpliwości stwierdzam, że świat potrzebuje znacznie więcej „Bartosików”, nie tylko w charakterze Mecenasów Sztuki!!!

Kolekcja prac przedstawionych na tej wystawie jest tylko częścią zbiorów, które powstały w wyniku plenerów, jednak jest ona bardzo urozmaicona, zróżnicowana stylistycznie i warsztatowo. Oczywistym jest iż po tak dużej grupie twórców trudno oczekiwać jednolitej sztuki. Każdy z nich jest przedstawicielem swojej szkoły, która wykształciła w nim zasady tworzenia oraz artystyczno-estetyczne poglądy na naturę otaczającego nas świata. Dlatego też niezwykle interesującym jest efekt wspólnego tworzenia kilkunastu osób, obserwujących to samo otoczenie. Myślę, że dla każdego z uczestników pleneru, jest to ciekawe doświadczenie, dające im nowe wartości we własnej twórczości oraz w relacjach jakie zachodzą między tak niepospolitymi ludźmi jakimi są artyści. W tym kontekście, plener jest wartością samą w sobie dla każdego z jego uczestników.

Wolodymyr Czornobaj – organizator i komisarz plenerów

 

Zbigniew Bury, bez tytułu, 2013

 

Andrzej Słowik, "Piórko do piórka", 2006

 

Wolodymyr Czornobaj, "Słoneczny dzień w Gołuchowie", 2013

 

..............................

 

NEWSLETTER


Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera.
Będziemy Państwa maksymalnie dwa razy w tygodniu informować o ciekawych wydarzeniach lub nowościach w sklepie

bottom transparent logo strona

Kontakt

Ośrodek Kultury Plastycznej
WIEŻA CIŚNIEŃ
IM. B. JARECKIEGO

ul. Górnośląska 66a  
62-800 Kalisz
tel. 62 766 43 40
galeria@wiezacisnien.kalisz.pl
sklep@wiezacisnien.kalisz.pl

 

 

 

Go to top